Amor imposible: Es este el final?

Pewnego razu, dawno dawno temu był sobie pewien bardzo utalentowany muzycznie chłopak. Nosił imię Thomas. Komponował piosenki, ale nigdy żadnej nie skończył. Często pisał pieśni miłosne. Piosenka, która pisał brzmiała:


Estribillo: Nunca he sido tan hermoso, nunca he aceptado! Pensé que todo entre nosotros ya está claro, y me dijo que yo quiero!



Była po hiszpańsku, gdyż on był hiszpanem. Pisząc ją nie miał żadnego...No...Nic nie czuł. Do nikogo. Na dodatek tata przerwał to piękne wydarzenie. Był zwyczajnym przystojnym chłopakiem, któremu miłość nie zapukała jeszcze do serca. Zawsze gdy szedł ulicą żadna dziewczyna mu się nie podobała. Jedna była za wysoka, a druga była brzydka. Trzecia natomiast była za gruba. Żadna nie nadawała się dla niego. Tylko, że on nie szukał pierwszej lepszej laski - on szukał pięknej, mądrej i miłej dziewczyny. Pewnego razu wszedł do sklepu z ciuchami. Sklep nazywał się Creer, y muy bien. Było tam mnóstwo ludzi i ubrań. W końcu zobaczył coś pięknego. To był manekin. Tak - brzmi pusto, ale to nie był byle jaki manekin. To była piękna dziewczyna. Wyglądała tak:

Chłopak od razu zakochał się w nieruchomej i milczącej dziewczynie. Zaczął śpiewać dla niej piosenkę, którą skomponował. Za śpiewanie wyrzucili go ze sklepu. Powiedzieli, że jak jeszcze raz go tu zobaczą zadzwonią na policję. Chłopak się przestraszył, i wyszedł smutny ze sklepu. To miało być jego pierwsze i ostatnie spotkanie z piękna dziewczyną. Manekinowi było równie smutno. Ona również się zakochała. Tymczasem chłopak wcześnie poszedł spać. Chciał zapomnieć o owym spotkaniu, ale nie był w stanie. Ciągle myślał o dziewczynie z jego snów. Pragnął jej i nikogo innego. Następnego dnia przyszedł pod sklep z ubraniami. Nie mógł wejść do środka, bo by go nie wpuścili, ale nikt nie zabronił mu patrzeć. To było jedyne, co go dzieliło od kobiety. Manekin chciał chłopaka zawołać, ale nie umiał. To było nie możliwe. Nie umiał mówić. Jako manekin umiał tylko stać i myśleć. I płakać. Ale tylko w duszy. I właśnie to robiła piękna dziewczyna. Płakała, gdyż nie mogła zobaczyć się ze swoim jedynym. jedynym - dlatego, że nikt nigdy nie zakochałby się w manekinie.  Dziewczyna tak się rozpłakała, że na podłogę zaczęły kapać jej łzy. Niestety kierownik sklepu pomyślał tylko, że komuś wylała się woda. Szybko wziął mop i wszystko starł. Tylko chłopak wiedział co naprawdę się stało. Teraz miał przynajmniej pewność, że dziewczyna czuje to samo co on. Kierownik go zobaczył więc chłopak poszedł.
                                                                ***
Przychodził pod sklep kilka razy dziennie. Pewnego razu nie zobaczył w sklepie swojej ukochanej. ,,O nie! I co ja teraz zrobię?"-pomyślał. Teraz przypomniał sobie, że dzisiaj była wystawa ubrań. Szybko tam pobiegł. Wiedział na szczęście gdzie. Jego ukochana była przepięknie ubrana. Dużo, dużo piękniej niż poprzednim razem, gdy ją widział.
Wszystko było w cekinach, cała scena się świeciła. Nigdy jej piękniejszej nie widział. Kilka osób od razu zamówiło kolekcję ubrań. Wystawa trwała jeszcze dwie godziny, a chłopak i manekin ciągle patrzyli sobie w oczy. Oboje w duszy płakali. Chcieli być blisko siebie. Chłopak nie zniósłby rozstania się z manekinem. Po dwóch godzinach manekin kilka osób zniosło ze sceny. Wystąpiły inne, ale chłopak poszedł. W domu rozryczał się - jak można robić coś takiego bezbronnej kobiecie? Ale chyba tylko on wiedział, że manekin jest prawdziwy. Że to jest dziewczyna.
                                                       ***
-Violetto! Nie przejmuj się! On wróci!-powiedziała do manekina Francesca. Francesca to była najlepsza przyjaciółka Violetty(manekin, to był Violetta).
-Mam taką nadzieję. Nikogo już nie ma w sklepie?-spytała Violetta.
-Nie. Wszyscy wyszli-odpowiedziała Camila - druga najka Violi. 
-Idę się przebrać, na następny dzień. Mam dosyć tego błyszczącego stroju.-powiedział manekin.
Violetta poszła się przebrać. Przyszła w swoim codziennym stroju na wystawę. 
-Ciekawe czy on też o mnie myśli dniem i nocą...-powiedziała Violetta do siebie. 
                                                  ***
Violetta myślała słusznie, gdyż Thomas również nie mógł przestać o niej myśleć. Na jej cześć napisał nawet piosenkę:

Me gustaría verla una vez más,
Ahora sólo veo la desesperación.
Un día, se envían desde allí,
y voy a estar solo.
-
¿Es posible?
¿Es posible?
Ese amor es verdad que lo es!
Yo creo, yo creo que lo es!
-
No puedo tomar un momento cada vez
sin mis niñas!
No puedo soportar sin que sus miradas,
no sin ella! Yo no quiero estar sola!
-
¿Es posible?
¿Es posible?
Ese amor es verdad que lo es!
Yo creo, yo creo que lo es!
-
ooooooo
ooooooo
Ese es el verdadero amor!
Yo creo, yo creo que lo es!
Eso es!


Thomas, tak jak śpiewał w tej piosence, wierzył. Wierzył, że kiedyś nadejdzie ta chwila, i wreszcie nikt im nie zabroni być razem.
                                       ***
-Musicie mi pomóc-zawołała Violetta do Francesca'i, Camila'i i Maxi'ego.
-O co chodzi?
-Następna wystawa jutro! Muszę się nauczyć chodzić i ruszać! Wy też! I śpiewać!!
-Violetto! To chyba niemożliwe! Widziałaś kiedyś manekina, który chodzi?-spytała Fran
-Nie, ale nam się uda! Zawołajcie Katie, Masy, Naty, Casandre, Aurelię i Magice!-powiedziała Viola.
-To prawda. Miłość zwycięża wszystko-powiedział Maxi.-Pojadę zobaczyć stroje, które będą jutro na wystawie.
Maxi po chwili przyjechał na swoim jeździdełku i pokazał zdjęcia:

Nawet dobre - powiedziała Violetta.-Idziemy się przebrać!
Wszyscy weszli jednym krokiem na jeździdełka. - Powiedziałam idziemy!-krzyknęła Violetta.
Wszyscy starali się zrobić chociażby dwa, trzy kroki, ale bez skutku. Nikt nie potrafił drgnąć. W końcu Viola dała jednego kroka. Francesca powiedziała ,,Brawo". Po siedmiu godzinach przebrani wszyscy stali na swoim miejscu.
-Jeszcze mówić!-powiedziała Violetta. Ich język był inny - nikt ich nie słyszał. Szybko! Po dwóch godzinach Violetta i inni w pełni płynnie mówili po hiszpańsku. 
Katie i inne KOBIETY załatwiły nam tańce, gdy będziemy śpiewać. 
-Jeszcze tylko piosenka-krzyknęła Violetta. Pod wieczór napisała piosenkę i nauczyła się ja śpiewać. Ale bardzo po cichu. Brzmiała:

No se si hago bien,
No se si hago mal
No se si decirlo,
No se si callar;

Que es esto que siento
Tan dentro de mí,
Hoy me pregunto
Se amar es así…

Mientras algo me hablo de ti,
Mientras algo crecía en mí,
Encontré las respuestas a mi soledad
Ahora se que vivir es soñar.

Ahora sé que la tierra es el cielo,
Te quiero,
Te quiero.

Que en tus brazos ya no tengo miedo,
Te quiero,
Te quiero.

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Y Cuando te acercas
No se cómo actuar.
Parezco una niña.
Me pongo a temblar

No se qué me pasa
No se si es normal.
Si a todas las chicas
Les pasa Algo igual.

Mientras algo
Me hablo de ti,
Mientras algo
Crecía en mí,

Encontré las respuestas a mi soledad
Ahora sé que vivir es soñar.

Ahora sé que la tierra es el cielo,
Te quiero,
Te quiero.

Que en tus brazos ya no tengo miedo,
Te quiero,
Te quiero.

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Que me extrañas
Que me llamas
Te creo,
Te creo…

Te quiero,
Te quiero…
Ahora sé que la tierra es el cielo…

Te quiero,
Te quiero…
Que en tus brazos ya no tengo miedo,

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Que me extrañas
Que me llamas
Te creo,
Te creo…

No sé si hago bien,
No sé si hago mal
No sé si decirlo,
No sé si callar;

Były gotowe. Katie miała potem włączyć muzykę.
 ***
Przyszedł czas wystawy. Thomas tam był. Zauważył, że z Violettą były inne manekiny. Był też chłopak.
Wyszedł kierownik sklepu.
-A teraz najpiękniejsze ubrania z naszej kolekcji!-powiedział.
Zaczęła grać muzyka, a Violetta spróbowała się poruszać. Zaczęła powoli śpiewać. Oto jak zaśpiewała:
 







Tylko Thomas bił brawo. Inni dopiero po chwili się przyłączyli. Ale... Jak to możliwe?Manekin który śpiewa?  Thomas wyszedł na środek sceny i krzyknął:
To cudowna dziewczyna, uwięziona w ciele manekina! Nikt mnie nie powstrzyma, przed chodzeniem z nią! Nikt! Nie męczcie jej wystawami! Dla was wydaje się, że to zwykła plastikowa figurka, ale dla mnie to jest CUDO!!!

I tak oto skończyła się pierwsza część książki. Druga pojawi się do 29.04.2013r! 


 




 

 

1 komentarz: